Horoskop Wiosny 2026 - Piotr Gibaszewski
Słońce wkracza w Barana 20.03.2026 o godz. 15.46 czasu CET (godzina 14.46 czasu GMT).
W Warszawie wschodzi wtedy Panna, a na osi ascendent-descendent w idealnej dokładności rezyduje linia węzłów księżycowych, przy czym ogon smoka (węz. płd.) jest na ascendencie, zaś głowa smoka (węz. płn.) jest na descendencie.
Od razu naszą uwagę przykuwa planetarne stellum, potrójna koniunkcja Słońca z Saturnem i Neptunem, które nadal są w luźnej, separacyjnej koniunkcji, przy czym Neptun jest midpunkcie Słońca i Saturna.
Dyspozytorem koniunkcji tych planet jest Mars w Rybach. Jednak Neptun jest w Baranie, więc mamy do czynienia ze wzajemna recepcją Marsa i Neptuna. Smaczku dodaje również to, że stellum Słonce-Saturn-Neptun tworzy wierzchołek bisekstyla planet pokoleniowych (wraz z Uranem i Plutonem).
Dodać należy, że po ingresie Saturna w Barana planeta ta znajduje się pozycji upadku będąc w zasięgu działania innego malefika – Marsa.
Dodatkowo w Europie Środkowej (Berlin) na Medium Coeli tegoż horoskopu wskakuje lewe ramię bisekstyla – Uran w Byku.
Mamy zatem do czynienia z niezwykle ważnym, ciekawym, niosącym istotną symbolikę i przesłanie układem w horoskopie wiosny 2026.
Co na zatem czeka w tym nowym astrologicznym roku?
Figura bisekstyla zasilona stellum Słońca, Saturna i Neptuna zapowiada potężną konfrontację, serię wstrząsów, dramaturgiczne zawirowania i niemal hollywoodzkie zwroty w obszarze geopolityki, gospodarki i kultury.
I choć to nic odkrywczego i zaskakującego, gdyż w pewnym sensie jest to kontynuacja pewnych procesów z ostatnich miesięcy i lat, to jednak pojawia się tu nowy wątek.
Nie zatrzyma to imperialnych zapędów Rosji w wojnie z Ukrainą. Nie uspokoi rewolucyjnej krucjaty trumpowskiego ruchu MAGA w Stanach Zjednoczonych. Nie poskromi odwetowej aktywności Chin na drodze do odzyskania Tajwanu. Nie sprawi, że Europejczycy złapią oddech oraz odzyskają siłę i pewność siebie.
I choć agresywność tego układu jest widoczna na odległość, to jednak nie dojdzie do wielkiej, masowej konfrontacji, jakiegoś globalnego konfliktu, wielkiej światowej wojny.
Kluczem do tej figury jest właśnie wzajemna recepcja Marsa i Neptuna, planet z dwóch różnych światów, władców Barana i Ryb. Bojowe, agresywne, wojownicze, imperialne zakusy władcy Marsa są gaszone pacyfistycznymi, wodnymi, chaotycznymi, niosącymi dekonstrukcję, rozmycie, osłabienie i defetyzm działaniami Neptuna.
Tworzyć to będzie mieszankę ostrej, agresywnej retoryki, buńczucznych zapowiedzi, pokazów siły i prowokacji pomieszanych z udawaniem, asekuracją, bezradnością, osłabieniem, rozdarciem i szarpaniną.
A zatem trzech tenorów globalnej polityki – Trump, Putin oraz Xi Jinping będą uprawiać politykę à la „wielka klatka, mały ptaszek”. Jednak nie ma nic gorszego, niż przestraszony, sfrustrowany i zagrożony upadkiem władzy dyktator. Tacy robią rzeczy przerażające, całkowicie irracjonalne i absurdalne.
Władymir Putin będzie grał wielkiego imperatora podczas gdy jego imperium powoli i systematycznie zdycha.
Donald Trump – jak to u narcyzów często się zdarza – z powodu porażek (vide ostatnia decyzja Sądu Najwyższego w sprawie ceł), rozczarowań i słabnących notowań częściej będzie ujawniać frustrację, złość i irytację małego dziecka, któremu zabrano zabawki.
Xi Jinping – teoretycznie najmocniejszy w tym układzie – pogrążać się będzie w dyktatorskiej paranoi, niczym Stalin w latach trzydziestych rozkręcający wielką czystkę w eliminacji zdrajców, dywersantów i politycznych konkurentów.
Mieszanka marsowo-neptuniczna to przepis na zwycięstwo szaleństwa, ekstremizmu i płynącej z lęku agresji wobec racjonalnej, przewidywalnej, opartej na zasadach i prawie polityce międzynarodowej współpracy.
Stellum w znaku Barana – wraz z Marsem w Rybach – obsadzają w Warszawie dom VII horoskopu wiosny, co będzie widoczne w wersjach tego kosmogramu na Europę Środkową i Wschodnią oraz Bliski Wschód (np. Kijów, Moskwa, Ankara, Tel Aviv). Ten rejon świata będzie mocno zaangażowany w skomplikowaną dyplomatyczną grę. Niewątpliwie oznacza to jakieś negocjacje związane z wojną w Ukrainie.
Rokowania związane z zawieszeniem broni będą często zrywane, zamieniać się będą w awantury, przetykane będą powrotem do wojennych operacji i działań. Ochota na kompromis będzie niewielka, o czym mówi pozycja Księżyca i Wenus w Baranie, w domu VIII.
Wojna w Ukrainie skończy się podobnie, jak I Wojna Światowa, gdy obie strony konfliktu wyniszczyły się do cna i wyczerpały. I choć Niemcy okupowały dużą część Francji, to nie zdało się to na nic wobec perspektywy wyczerpania zasobów.
Tak stanie się z Rosją i Ukrainą, które po prostu nie będą mieć już więcej sił i energii do prowadzenia wojny. Zawieszenie broni nie będzie zatem aktem politycznej rozwagi, sprytu bądź agresywnej presji, ale będzie po prostu ratowaniem życia, czemu zostanie nadana jakiś napuszona propagandowa naklejka po to, by ocalić twarz i honor.
Linia węzłów na osi ascendent-descendent przypada dokładnie na Warszawę, Bratysławę, Belgrad, Oslo i Sztokholm, częściowo też na Helsinki, Wilno, Budapeszt, Pragę i Wiedeń.
Świadomość ogromnych zagrożeń płynących ze wschodu tłumaczy fundamentalnie ważną rolę europejskiego programu dozbrajania SAFE (węzeł północny na descendencie), czemu towarzyszy agresywny amerykański lobbing, który świetnie widać w Polsce pod postacią ostro protestującej wobec niego polskiej radykalnej prawicy spod znaku PiS i obu Konfederacji (węzeł południowy na ascendencie).
Uran na Medium Coeli horoskopu wiosny niesie szansę na ogromny modernizacyjny impuls związany z programem SAFE dla Polski. I choć brzmi to politycznie niepoprawnie w uszach naiwnych pacyfistów, ale wyścig zbrojeń od wieków był kołem zamachowym postępu technologicznego, cywilizacyjnego i biznesowego będąc najlepszą polisą ubezpieczeniową na trudne czasy w imię słynnego powiedzenia „Si vis pacem, para bellum (chcesz pokoju – gotuj się na wojnę)” stworzonego przez rzymskiego historyka i pisarza Wegecjusza.
W Europie Zachodniej stellum to wskakuje do domu VIII, na ascendent zaś wkracza znak Lwa. Zachodni Europejczycy po tym, jak dostali bolesną i twardą lekcję od Wielkiego Brata zza Atlantyku, zaczną się ostro stawiać Trumpowi.
Służyć ma temu program militarnych inwestycji SAFE, obrona przed ekonomiczną presją ceł z Waszyngtonu, postępująca dalsza integracja UE, pożegnanie się z różnymi naiwnymi ideologiami, jak niszcząca europejską gospodarkę walka z globalnym ociepleniem, polityka appeasementu (uspakajania) dyktatorów, co zawsze się źle kończyło.
Jednak w Europie Zachodniej siła ascendentowego Lwa oraz domu VIII zapowiadają także falę zwycięstw prawicowych radykałów, którzy będą zdobywać coraz większe poparcie.
Część z nich zostanie izolowana, jak AfD w Niemczech. Inni zaś przestaną flirtować z Putinem i z czasem wybiorą bardziej zachodni kierunek, co miało miejsce choćby we Włoszech, i co stanie się z Frontem Narodowym we Francji oraz partią Reform UK Nigela Farage’a.
W Stanach Zjednoczonych stellum w horoskopie wiosny obsadzi dom XI. Przyniesie to ogromny społeczny ferment, sprzeciw i bunty wobec nacjonalistycznej polityki Trumpa. Amerykanie dostrzegą fakt utraty swojego największego atutu, którym nie są lotniskowce US Army, nie są to też wielkie bigtechy, ale kulturowa soft power, amerykański mit, który nacjonalistyczna rewolucja trumpistów rozmienia na drobne.
Stany Zjednoczone nie podążą zatem w stronę faszystowskiej dyktatury rządzonej przez ponurych religijnych fundamentalistów i skrajnych ideologów. Jednak siła domu XI zapowiada zaostrzenie politycznego dyskursu, co może przynieść kolejne fale przemocy, rewolty, zamieszki, ekstremizm i radykalizm, tylko że ze strony skrajnie lewicowego skrzydła demokratycznej opozycji.
- Opracował: Piotr Gibaszewski